,,Nowa wiosna”

 Drzewo , z którego wypływają czasami wszystkie życiodajne soki,
mimo że podlewany ,że czerpie bez przerwy , czasem i tak ich brak
wygląda jak dąb silny , bo odradza się w nim siła ,a nie dawny wrak
wysili od korony aż po korzenie , wszystkie moce, by nie padły błędne wyroki

Utrzymuje wszystkie zbudowane na nim gniazda
łapie w swe gałęzie wypadające z siedliska pisklęta
ratuje je, nie patrząc czy do tego droga jest kręta
każde z ptasząt to egzystencja niesamowicie ważna 

Lecz dąb już po wielu przejściach , wiele gałęzi połamanych
nie jest w stanie uratować każdego istnienia
bo sam , zniszczony i przejściowe światło tego nie zmienia
bo zbyt dużo , zbyt wiele ma korzeni wykopanych

Drzewo nareszcie odnalazło swoje prywatne słóńce,prywatną łunę
one napawa energią, wyrastają nowe silniejsze ramiona
korona się rozrasta, poprzednia,zniszczona to już jesień miniona
teraz nadeszła nowa wiosna dzięki której,każdą z gałęzi napręża jak strunę

Ten wpis został opublikowany w kategorii Egzystencjalne, O miłości, Pierwsze kroki w poezji. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>