,,Podróżnik”

Gdzieś w odległej przestrzeni,
gdzie brak zimy i jesieni ,
wieczna wiosna witała podróżnika
strudzonego i zbłakanego
brudnego i spłakanego .
Otulony dobrem w owej krainie , leżał beztrosko na bujnych trawnikach
nabrał sił, odpoczął, żył jak w baśni
wszystko działo się pod złocistymi promieniam słońca
z daleka od agresji , z dala od waśni
i wydawało się ,że sielanka nie będzie miała końca.
Lecz wiosna wreszcie dorosła,
i przeobraziła się w lato.
I wtedy życiodajna gwiazda ,
stała się plagą dla tej krainy
bo swym ciepłem,doprowadziła środowisko do ruiny
po przez ciągłe susze, brak opadów, każda ze egzystencji przestała być dla niej ważna.
I biedny podróżnik , znów zmuszony był uciekać-po świecie się wałęsać
szukać miejsca gdzie ,znów dobrze by było się rozbić i pomieszkać.
Lecz wiele takich krain na tej planecie nie ma
i do tej pory nie znalazł tego co mu potrzeba.
I dalej pośród zimy i jesieni
tuła się w odległej przestrzeni
strudzony i zbłakany ,
brudny i spłakany….

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bajeczki, Egzystencjalne, O miłości. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>