,,Sztuka Kupida”

poświęciłem swą duszę myśląc
że przechytrzyłem diabła
jednak nie byłem dość cwany
kończe niby w Rzymie
ale nie tam gdzie chciałem

zatracam się w różnych
dobrach tego świata
a najgorszym
które wyrwało duszę z rąk
szatana i ciało z madejowego łoża
jest dobro Kupidyna

polemizacje czy to jest dobrem czy nie
podejmowali wielcy mistrzowie sztuki
i każdego ono przerosło

także i mi to wątpliwe dobro
przeszkadza w spotkaniu z piaskowy dziadkiem
jedynie dżin z butelki pomaga
choć skutki tej pomocy odczuć można tylko nad rankiem

Ten wpis został opublikowany w kategorii Egzystencjalne, O miłości. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>