,,Jesienne trele”

Przemierzając kolejne kilometry
wiem
we mnie wiosna rozkwita
pełna energii zapału
choć otacza mnie jesień
barwa złota, brązowa
przyjemne dla oka
tylko deszcz i smród
gnijących na ulicach liści
przypomina o zdarzeniach i
osobach
które zgniły już dawno
i ciągnie się za nimi poświata
tych gnijących liści i deszcz
i kąpiel nie zmyją tego zapachu
wiecznie gnijących liści

te rozkładające się szczątki
drzew będą nawozem
nawozem dla
roślin potężnych niczym
krzew Afrodyty

Ten wpis został opublikowany w kategorii Egzystencjalne, O miłości, Pejzaż duszy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>