,,Kalejdoskop”

tonę w kalejdoskopie niedopowiedzeń
czas nie istnieje gdy
zieleń pokrywa zżółkłe
i
przez jesień zniszczone liście

zatracam się w kolorach natury
pojawiających się wraz z
nowo wschodzącym słońcem

kąpie się w jego bursztynowych
promieniach wybijających się
zza szarych chmur
kontrastujących z delikatnym
różowo-alabastrowym niebem

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Egzystencjalne, O miłości, Pejzaż duszy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>